Odkąd zamieszkaliśmy w domku za miastem było dla nas oczywiste, że będziemy otoczeni zwierzętami. Pierwsza była kotka syberyjska, oraz suczka – owczarek kaukaski. Początkowo obawialiśmy się konfliktu gatunków, ale zwierzaki szybko się polubiły. Pewnego dnia na wystawie kotów ujrzeliśmy rasę Maine Coon i pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia. Po krótkim czasie staliśmy się posiadaczami dwóch kotek Diuny-Sissi i Gracji, a obecnie nasze stadko składa się z dwóch kocurków i czterech kotek. Nasze pupile towarzyszą nam we wszystkich czynnościach, lubią zabawy i pieszczoty. Rasa Maine Coon różni się od większości kotów dachowych, które często niszczą meble, firany, kwiaty. Nasze pieszczochy stwarzają atmosferę harmonii i spokoju, poruszają się z gracją i rozmawiają z nami. Żona, jako osoba niepracująca dokłada wszelkich starań, aby nasze pupilki były ufne i wypieszczone, aby znalazły domy pełne ciepła i miłości. Musimy dodać, że stałą opiekę weterynaryjną nad naszym stadkiem sprawuje wspaniały człowiek, doskonały lekarz, hodowca kotów doktor Jarosław Mazur
.Wszystkim pragnącym mieć w domu niekłopotliwego, kochanego i mądrego zwierzaka gorąco polecamy rasę MAINE COON.