|
Odkąd
ja i mój mąż Waldek zamieszkaliśmy w domku za miastem było dla nas
oczywiste, że będziemy otoczeni zwierzętami. Pierwsza była suczka owczarek
kaukaski. Pewnego dnia będąc na wystawie kotów ujrzeliśmy rasę
Maine Coon i pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia. Po krótkim czasie
staliśmy się posiadaczami dwóch kotek Diuny-Sissi i Gracji, dwie piękne
koteczki i dwa rożne charaktery i upodobania. Nasza hodowla powstała w
2004 roku z
miłości i fascynacji tą wspaniałą rasą. Hodowla ciągle się powiększa
a my nie potrafimy powiedzieć stop, każda koteczka i każdy kocurek mają
inny charakter, wymagania, upodobania i wygląd, ale wszystkie są bardzo
mądre, towarzyskie, kochają nas i ufają nam bezgranicznie. Towarzyszą
nam przy wszystkich domowych czynnościach uwielbiają pieszczoty i zabawę. Wszystkie
nasze zwierzęta traktujemy jak członków naszej rodziny są naszymi
przyjaciółmi, dajemy im miłość i chcemy, aby były szczęśliwe.
Rozumiemy ich potrzeby i staramy się ograniczyć im stres, dlatego też
od samego początku udział w wystawach i pokazach zmniejszyliśmy do
minimum. Zdajemy
sobie sprawę, że zamknięcie kotka na kilka godzin w małej ciasnej
klatce w głośnym i dusznym pomieszczeniu jest stresujące i samolubne.
Bardziej od medali i pucharów cenimy szczęście i wygodę naszych
pupili. Rasa
Maine Coon różni się od większości kotów, które
często niszczą meble, firany, kwiaty. Nasze pieszczochy stwarzają
atmosferę harmonii i spokoju, poruszają się z gracją i rozmawiają z
nami.
Jako osoba niepracująca dokładam wszelkich starań, aby
nasze kocięta były ufne i wypieszczone, aby znalazły domy pełne ciepła
i miłości. Musimy dodać, że stałą opiekę weterynaryjną nad naszym
stadkiem sprawuje wspaniały człowiek, doskonały lekarz, hodowca kotów
doktor Jarosław Mazur. Wszystkim
pragnącym mieć w domu niekłopotliwego, kochanego, wiernego i mądrego
zwierzaka gorąco polecamy rasę MAINE COON.
|